Nauka fotografii a kursy
Nie zdajemy sobie zazwyczaj sprawy z tego, że często nauka nie oznacza „umieć”, a wiedzieć nie znaczy „znać”. Osoby, które są w stanie rozróżnić te dwa pojęcia dostrzegają je także w sferze fotografowania. Fotografia bowiem może być podzielona na dwa lub więcej podstawowych elementów, których zrozumienie gwarantuje nam staranną i prawie! pełną wiedzę o samej sztuce robienie znakomitych zdjęć.
Tajemnica tkwi w przygotowaniu osoby fotografowanej lub terenu, obszaru, miejsca, które mamy zamiar uwiecznić. W większości przypadków jest to zwyczajnie niemożliwe (trudno przesunąć górę czy drzewo), dlatego to fotograf musi ustawić się odpowiednio. Nauka fotografii na zasadzie prób i błędów należy zdecydowanie to najczęściej wybieranych, a posiłkuje się zwykle poradnikami książkowymi lub uwagami czerpanymi prosto z Internetu. Taka nauka nie jest jednak w stu procentach wartościowa i zwykle charakteryzuje się poważniejszymi niedociągnięciami oraz błędami. Na domowe, amatorskie warunki jest jednak zdecydowanie wystarczająca i nie trzeba jej ani poprawiać ani uzupełniać. Choć oczywiście można i warto – a przykładem takiej poprawy są chociażby kursy fotografii przeprowadzane pod okiem fachowców i specjalistów w swoich dziedzinach, gotowych wesprzeć kursantów radą i pomocą. To uniwersalna pomoc, ale w wielu przypadkach bardzo pożyteczna, odnosząca się do każdego elementu sfery fotografowania. Skoro więc można działać amatorsko albo pod okiem wybitnego specjalisty: którą drogę lepiej opłaca się wybrać?