Dziś a wczoraj – kurier przez pryzmat czasu
KIEDYŚ:
Zwykły mieszczanin, przechadzając się po ulicy, zauważył przepiękną córkę szewca. Aby móc starać się o jej względy musiał przejść krępującą, a często nieprzyjemną rozmowę z ojcem swej wybranki, który miał władzę akceptacji lub odrzucenia przyszłego konkurenta.
Potem zgoła amant nie miał wcale łatwiej, bowiem czekała go okrutna rutyna zakradania się nocami pod okno i marznięcia godzinami, przy oczekiwaniu na ukochaną, aż pokaże się na chwilkę w oknie i wysłucha wiersza lub ody, przeznaczonej tylko dla jej pięknych uszek. Ewentualnością było też napisanie płomiennego listu miłosnego, wysłanego potem gołębiem pocztowym, który mógł paść ofiarą polowania wygłodniałego wieśniaka, chcącego wyżywić swoją rodzinę. Jednym słowem: lata starań o kobietę…
DZIŚ:
Zwykły mieszkaniec miasta, mknąc rowerem po ulicach, poprzez szybę sklepu obuwniczego zauważa przepiękną ekspedientkę. Plakietka, przypięta do zacnej piersi wybranki, zdradza mu jej imię. W zaciszu swego mieszkania, korzystając z Internetu, porównuje firmy kurierskie, ich ofertę i cennik. Odpowiednio wybrana usługa kurierska, zawiera dostarczenie paczki (płyta CD z hitami miłosnymi + tomik poezji popularnego poety) do sklepu, w którym pracuje ukochana oraz przekazanie jej adresu zwrotnego nadawcy w odpowiednim, nieprzekraczalnym terminie (dopłata 12 zł za ekspress). Firma kurierska wysyła swojego pracownika, który w określonym czasie ma za zadanie zjawienie się w sklepie, odszukanie odpowiedniej osoby i przekazanie jej pakunku. Jeśli firma jest solidna, zwykły mieszkaniec miasta ma gwarantowaną randkę już na drugi dzień…